Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2025

Listopad – miesiąc małych kroków i wielkich zmian

  Listopad dobiega końca, a ja patrzę wstecz i nie mogę uwierzyć, jak bardzo różnił się od października. Ten spędziłam głównie na L4, zmagając się z własnym ciałem i zastanawiając się, czy w ogóle stanę na dwóch nogach w listopadzie. A jednak… udało się. Małymi krokami wracam do sprawności fizycznej, a każdy taki krok daje mi ogromną radość i poczucie, że wracam do siebie. W tym miesiącu rozpoczęłam kurs na nauczyciela jogi – coś, co odkładałam w nieskończoność. Pierwsze zajęcia w Gdańsku, pierwsza długa podróż od lat, pierwsze refleksje… i nagle uświadamiam sobie, że wszystko w życiu dzieje się po coś. Że zmiany są nieuniknione, ale mogą być piękne, jeśli tylko pozwolimy sobie je przyjąć. Udało mi się również zrealizować kolejnego Campa po zdrowie z niezastąpioną fizjoterapeutką z Fizjo Śmiechowicz – jeśli jeszcze nie znacie, polecam jej profil: Fizjo Śmiechowicz na Instagramie W tym roku odwiedziliśmy piękną grupą Sandomierz – pogoda idealna, święto młodego wina magiczne, a p...

Druga Jama - Satya

    Czym jest dla mnie  Satya Prawda… Czym ona tak naprawdę jest? Arystoteles powiedział, że prawdziwe jest to, co zgodne z rzeczywistością. Brzmi prosto, logicznie i na pierwszy rzut oka sensownie. Ale jak to wygląda w życiu? Dla mnie prawda nigdy nie jest taka sama dla wszystkich. Każdy z nas ma swoją własną prawdę, bo każdy przeżył coś innego, patrzy na świat z innego punktu widzenia i doświadcza życia w swoim tempie. Coś, co dla kogoś jest oczywiste i niepodważalne, dla mnie może wcale nie być prawdą. Dlatego Satya, czyli prawdomówność, nie jest tylko mówieniem faktów. Dla mnie to bardziej bycie szczerą wobec siebie i swoich uczuć. Obserwowanie siebie, swoich myśli, reakcji i przyznanie przed sobą samego, kim naprawdę jestem, co czuję i czego chcę. Nie zawsze jest to łatwe, bo czasami prawda o nas samych może być niewygodna, czasami bolesna, a czasami po prostu trudna do przyjęcia. Satya nie istnieje sama – moim zdaniem idzie w parze z Ahimsą, czyli niekrzywdzeniem...

Jak zrobić świecę sojową w naczyniu z odzysk

  Jak zrobić świecę sojową w naczyniu z odzysku Uwielbiam tworzyć coś z niczego – rzeczy, które już mam w domu, zyskują nowe życie i przy okazji tworzą przytulny klimat. Jednym z moich ulubionych projektów DIY są świece sojowe w naczyniach z odzysku . To nie tylko ekologiczny pomysł, ale też świetny sposób na relaks i odrobinę kreatywnej zabawy. Na początku robiłam je wyłącznie dla siebie – z potrzeby stworzenia czegoś naturalnego i ładnego do domu. Z czasem to hobby przerodziło się w mały, rozwijający się biznes , w którym tworzę świece w naczyniach z odzysku. Często wykorzystuję szklane butelki , które tnę, obrabiam i zamieniam w piękne świece – każda z nich jest inna i ma swoją historię. Co będzie Ci potrzebne: Naczynie z odzysku – wybierz takie, które bez problemu wytrzyma wysoką temperaturę , np. szklany słoik, porcelanową filiżankę, grubą szklaneczkę lub małe ceramiczne naczynie. Wosk sojowy z przeznaczeniem do świec zalewowych – najlepszy będzie wosk sojowy Y50 ,...

Ahimsa Czym jest dla mnie w kontekście jogi i życia?

  Ahimsa, czyli niekrzywdzenie, to pierwsza jama na ścieżce jogi i coś, co przez długi czas rozumiałam głównie jako bycie dobrą dla innych. Myślałam, że chodzi o to, żeby nikogo nie zranić, nikogo nie zawieść, nikomu nie odmówić. Robiłam więc dużo, często aż ponad swoje siły — a przy tym kompletnie zapominałam o sobie. Dopiero z czasem zaczęłam widzieć, że to, co brałam za troskę o innych, bywało jednocześnie zaniedbaniem siebie. I że to też jest forma przemocy, tylko nie tak łatwo ją zauważyć, bo kierowana jest do środka. W jodze ahimsa zaczęła nabierać dla mnie zupełnie innego znaczenia. To już nie tylko „nie rób nikomu krzywdy”, ale bardziej: „bądź uważna na siebie”. Nie pchaj ciała za mocno w asanach, kiedy krzyczy, że ma dość. Pozwól sobie zejść z maty wcześniej, jeśli tego potrzebujesz. Nie oceniaj się za to, że dziś jesteś mniej rozciągnięta albo bardziej zmęczona. Zrozumiałam, że można krzywdzić siebie myślami, wymaganiami, porównywaniem się do innych czy ciąg...