Dziady. Dawne, słowiańskie święto, które dziś niestety odchodzi w zapomnienie. To czas, kiedy granica między światem żywych a umarłych była najcieńsza, a wspomnienie przodków stawało się żywe. Ludzie przygotowywali jedzenie, stawiali świecę, rozpalali ogniska – nie po to, by się pokazać, ale by utrzymać więź z tymi, którzy odeszli.
Dla mnie to jest pełniejszy, bardziej naturalny sposób pamięci niż współczesne Święto Zmarłych. Nie znoszę cmentarnego przepychu – gigantycznych wiązanek, wieńców, całych sklepów z ozdobami, gdzie „polski zastaw się, a postaw się” stał się ważniejszy niż wspomnienie zmarłych. Nie chodzi o wyścig, kto więcej wyda na kwiaty, a kto postawi większą świecę.
Wolę po staropolsku: prostą świecę zapaloną z intencją, chwilę refleksji, wspomnienie dusz bliskich, którzy odeszli, i świadome cieszenie się życiem. To moment zatrzymania, rozmowy z własną pamięcią, przywołania historii rodzinnych, opowieści o przodkach.
Zdecydowanie podczas tego święta polecam tworzenie własnych wiązanek nagrobnych – naturalnych lub sztucznych, ale takich, które powstają z kwiatów sztucznych z drugiego obiegu albo innych materiałów wielorazowego użytku. Świetnym pomysłem są znicze szklane – używamy tylko wkładów, a same szklane pojemniki mogą służyć wielokrotnie. Na wielu cmentarzach powstają już półki, gdzie można pobrać używane, dobre znicze – to doskonałe i ekologiczne rozwiązanie.
Tworząc wiązanki i ozdoby z elementów drugiego obiegu lub naturalnych komponentów, pamiętamy o bliskich i dbamy o środowisko. W ten sposób Dziady nabierają nowego znaczenia – łączymy tradycję z odpowiedzialnością, wspomnienie z codzienną troską o świat, który zostawiamy.
Smutne jest to, że świat Dziadów zanika w naszych tradycjach. Zostały po nim tylko echa w literaturze i legendach. Ale wierzę, że pamięć jest silniejsza niż moda. Można świętować inaczej – z sercem, refleksją i spokojem, bez przepychu, bez pokazówki.
Nie psikus, nie przepych – tylko światło pamięci.
I w tym światło świecy na Dziady jest najważniejsze – nie pachnące, nie ozdobne, lecz niesione z myślą o tych, których już nie ma.

Komentarze
Prześlij komentarz