Czym jest dla mnie Satya
Prawda… Czym ona tak naprawdę jest? Arystoteles powiedział, że prawdziwe jest to, co zgodne z rzeczywistością. Brzmi prosto, logicznie i na pierwszy rzut oka sensownie. Ale jak to wygląda w życiu? Dla mnie prawda nigdy nie jest taka sama dla wszystkich. Każdy z nas ma swoją własną prawdę, bo każdy przeżył coś innego, patrzy na świat z innego punktu widzenia i doświadcza życia w swoim tempie. Coś, co dla kogoś jest oczywiste i niepodważalne, dla mnie może wcale nie być prawdą.
Dlatego Satya, czyli prawdomówność, nie jest tylko mówieniem faktów. Dla mnie to bardziej bycie szczerą wobec siebie i swoich uczuć. Obserwowanie siebie, swoich myśli, reakcji i przyznanie przed sobą samego, kim naprawdę jestem, co czuję i czego chcę. Nie zawsze jest to łatwe, bo czasami prawda o nas samych może być niewygodna, czasami bolesna, a czasami po prostu trudna do przyjęcia.
Satya nie istnieje sama – moim zdaniem idzie w parze z Ahimsą, czyli niekrzywdzeniem. Bo przecież trudno mówić prawdę i nie ranić innych, jeśli nie uczymy się empatii i życzliwości. Łącząc te dwie zasady, łatwiej patrzeć na siebie i innych z życzliwością, a nie krytyką. Dla mnie oznacza to, że jeśli prawda mogłaby kogoś skrzywdzić, lepiej czasem przemilczeć pewne rzeczy albo powiedzieć je w taki sposób, żeby nie ranić. To taki balans – między byciem szczerym a dbaniem o emocje swoje i innych.
W codziennym życiu Satya objawia się w małych rzeczach. Na przykład przyznanie przed sobą, że potrzebuję odpoczynku, zamiast udawać, że dam radę, albo powiedzenie przyjacielowi, że coś mnie zabolało, zamiast ukrywać emocje. To także bycie autentycznym w relacjach – nie udawanie kogoś, kim nie jestem, tylko pokazywanie siebie takim, jakim naprawdę jestem.
Satya dla mnie to bycie szczerym – przede wszystkim wobec siebie, ale też wobec innych – z zachowaniem wrażliwości i empatii. To umiejętność wyrażania prawdy w sposób, który nie rani, ale pomaga zrozumieć siebie i świat. Dzięki temu mogę być bardziej spokojna, autentyczna i żyć w zgodzie ze sobą, zamiast ciągle udawać.

Komentarze
Prześlij komentarz