Skoro już opisuję Wam książki, to pomyślałam, że serial też mogę trochę odczarować, bo mam wrażenie, że w sieci dostał głównie po głowie. Oczywiście opinia zawsze jest kwestią gustu — jedni będą zachwyceni, inni oburzeni, a jeszcze inni sprawdzą po każdej scenie, czy Prus na pewno tak napisał.„Lalkę” znam. To jedna z nielicznych szkolnych lektur, które przeczytałam od deski do deski i bez rozpaczliwego poszukiwania streszczenia pięć minut przed lekcją. Kiedy więc na Netflixie pojawił się serial, musiałam sprawdzić, o co tyle krzyku. I co? Mnie wciągnął. To produkcja na dwa wieczory albo jedną zarwaną noc, po której człowiek rano żałuje swoich decyzji, ale nie obejrzanych odcinków. Sześć epizodów mija błyskawicznie i aż szkoda, że nie ma ich więcej.Serial dynamicznie pokazuje świat podziałów klasowych, pieniędzy, ambicji, społecznych układów i relacji damsko-męskich. Jest piękny wizualnie, świetnie zagrany, czasem kąśliwy,...
Prosto, naturalnie, uważnie – codzienność w rytmie natury